Szef kuchni Wrzos przy pracy
filozofia

Gotujemy to, co jest, nie to, co się spodziewamy zobaczyć

Nie mamy karty dań do wyboru. Każdego wieczoru podajemy jedno menu, budowane wokół tego, co danego dnia przywiozą dostawcy z Dolnego Śląska. To oznacza mniej kontroli nad tym, co trafi na stół, ale więcej uczciwości wobec sezonu.

„Lepszy jeden dobry burak niż trzy przeciętne składniki na talerzu.”

Pracujemy głównie z lokalnymi producentami, często tymi samymi od lat. Mięso i ryby zamawiamy na konkretny wieczór, nie trzymamy zapasów na tydzień do przodu. Jeśli czegoś zabraknie, zmieniamy danie, nie udajemy, że nic się nie stało.

Sala mieści dwanaście stolików. To świadoma decyzja: każde danie wychodzi z kuchni w ciągu kilku minut od przygotowania, nie czeka na pass, aż zbierze się więcej zamówień.

Wrzos, kuchnia